Turystyka

Historia każdego kraju obejmuje zawsze detale związane z różnymi dziejami wszystkich gałęzi przemysłu. Jedne z nich są ważniejsze dla stanu kraju, inne mniej, a niektóre stanowią wręcz główny oraz strategiczny dział. Są także takie, które przenigdy nie stanowiły wprawdzie istotnego oraz ważnego szczegółu gospodarki w skali państwa, ale są ważne dla wielu obywateli z powodu towaru, jakim się absorbują - potwierdza to skup skuterów. Fenomenalnym przykładem tego typu sytuacji jest polski przemysł motoryzacyjny, jaki rozwijany był po drugiej wojnie światowej. I jeśli produkcja samochodów stanowiła rzeczywiście dosyć charakterystyczny segment przemysłu, to motocykle traktowane były zawsze o dużo gorzej i nie miały aż tak istotnego znaczenia dla decydentów. A mimo to, dla wielu hołdowników motocykli, były one czymś idealnym, o czym marzyli często przez długie lata. I chociaż wytwórczość motorów nie była obszerna, a kolejki w oczekiwaniu na wyśniony pojazd były znaczne, to dużo osób nie zniechęcało się tymi trudnościami oraz wytrwale polowało na swój własny motocykl.

Biały, sypki piach, opatrzony pastelowymi formami muszelek oraz drobnymi kamyczkami. Czuła, chłodna bryza, niosąca słonawą woń wody. Szumiące, ciche fale, subtelnie muskające brzeg, pieniące się żywo, przychodzące oraz wycofujące się w swym własnym rytmie. Ciemne, błękitno zielonkawe wody o słonawym posmaku. I złociste słońce, wiszące na bezchmurnym, lazurowym niebie - oto pejzaż Bałtyku, narodowego wprost morza. I równocześnie jednego z najpopularniejszych celów wakacyjnych wyjazdów. Może cudzoziemskie plaże są piękniejsze, dalekie, nieznane wody czystsze, aura w odległych państwach poprawniejsza, słońce mocniejsze - może, może, może… Morza są wielkie, głębokie oraz słone, i to jedyne pewne fakty. Czy Bałtyk zasługuje wobec tego na ten tytuł? Jest dosyć płytki, nieznaczny i poniekąd słodki. Pomimo tego pozostaje morzem, w dodatku jednym z najbardziej skażonych na świecie. To druga, ciemniejsza kwestia rozkwitającej u jego brzegów turystyki, gwałtownie oraz bez kontroli rozwijających się nadbrzeżnych miast i samego miejsca.